Każdy czas odczytuję jako łaskę od Pana Boga i Jego opiekę nad nami.

Jeżeli posiadasz Drogi Czytelniku doświadczenie wiary, zapraszam Cię do tego, by podzielić się nim na stronie naszej parafii, w myśl słów św. Pawła: „Wiara rodzi się z tego, co się słyszy”.

W tej sprawie prosimy o kontakt: e-mail: kontakt@franciszkanie-jarocin.pl

Zaproś Boga na kawę

Jak często gonimy za „wielkimi rzeczami”. Chcemy być najlepsi, wygrani, chcemy być królami tego świata. Zapominamy jednak o tym, że życie jest bardzo kruche. Tak naprawdę jest ulotną chwilą. Dziś jesteśmy, a jutro… Jutro może nas już nie być. Po co zatem wpadać w depresję, złościć się, trwać w wiecznym „nie chce mi się”.

Może zamiast tego warto usiąść z bliską osobą i wypić z nią gorącą herbatę, porozmawiać, pójść na spacer.

Właśnie mija rok od śmierci bliskiej mi osoby. Rozpoznanie Alzheimer. Żadna książka ani żaden artykuł nie są w stanie przygotować bliskich na czekającą ich sytuację. Ciężko pogodzić pracę, dom i opiekę nad chorym, ale nie to jest najgorsze. Bardzo boli, kiedy mama cię nie poznaje, kiedy wyzywa cię. Kiedy twierdzi, że chcesz ją otruć. Ale i to nie jest najgorsze. Wiesz, co jest najgorsze? To, że tak bardzo ją kochasz, a nie możesz jej pomóc… To, że z własnej bezsilności, zaczynasz ją wyzywać… To, że tak mało czasu spędziłeś na wypiciu herbaty… I to, że uciekasz do pracy, aby - choć na chwilę - uciec od problemu… Złość, ból i gorycz. Właśnie to wtedy czujesz.

Musisz się podnieść! To najwyższy czas, by „zaprosić Boga do siebie”.

Poprosiliśmy księdza, by przyszedł z Panem Jezusem, by udzielił Sakramentu Namaszczenia Chorych. Mama miała już problem z przełykaniem. Komunię, na prośbę kapłana, rozpuściliśmy w wodzie. Nie zapomnę tej chwili. Być tak blisko Boga. Mama odeszła w ciągu tygodnia. Co dał sakrament chorych? Uleczył nas wszystkich. Wierzę, że mama odeszła bez bólu, spokojnie. A ja poczułam, że Bóg jest ze mną. Skończyła się złość, wyciszył się gniew, odeszła gorycz. Przyszedł spokój. Czułam czystą i bezgraniczną miłość. Boże ja nie wierzę. Ja już wiem. Wiem, że jesteś.

Ten wieczór pozostanie w mym sercu. Tego wieczora Bóg poprosił mnie o przyjaźń i bardzo się cieszę z tej przyjaźni. Tego wieczora to „Bóg zaprosił mnie na kawę”. On przecież wie, jaką najbardziej lubię.